Dziś krzyżują się ze sobą dwie rocznice, które dla fanów grunge’u są tak samo znaczące, jak i niestety smutne.
Tag: Alice in Chains
Królowa tego dancingu
Jakiś czas temu, jeden z moich czytelników zasugerował, abym w jednym ze swoich wpisów zajęła się utworem Alice in Chains, który nie stanowi w przypadku tego zespołu części jego kanonu, a jest raczej ciekawostką interpretacyjną.
Man in the box
„Man in the Box” to drugi singiel pochodzący z debiutanckiej płyty Alice in Chains zatytułowanej „Facelift”. Ten nagrany w słynnym London Bridge Studio w Seattle utwór, który przesiąknięty jest atmosferą tego deszczowego miasta ujrzał światło dzienne dokładnie 28 lat temu i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych kompozycji zespołu.
Trzymać się z daleka
„I Stay Away”, choć to przecież wspaniałe muzyczne dzieło, został zagrany na żywo w całości tylko raz, podczas koncertu Live at Benaroya Hall w 2007 roku. Wtedy zespołowi towarzyszyła 200-osobowa orkiestra symfoniczna.
Alicja bez prądu
30 lipca 1996 roku to data ukazania się na rynku muzycznym absolutnie wyjątkowego albumu koncertowego. Tego dnia światło dzienne ujrzał bowiem zapis występu Alice in Chains w cyklu MTV Unplugged, który zespół dał w Nowym Jorku trzy miesiące wcześniej.
66/94/02
Dziś zbiegają się ze sobą trzy rocznice, które dla fanów grunge’u z pewnością są ważne a często stanowią też asumpt do dokonywania refleksji o ulotności ludzkiego życia, talentu i potencjału.
Mr Cantrell
Pięćdziesiąt dwie świeczki do zdmuchnięcia pojawią się dziś na urodzinowym torcie muzyka, którego z pewnością nikomu nie trzeba przedstawiać. Najlepsze życzenia składam Jerry’emu Cantrellowi – gitarzyście, wokaliście i kompozytorowi większości przebojów Alice in Chains.
Na pierwszym planie – grunge
Dzisiejszy wpis jest podsumowaniem zeszłotygodniowej akcji prezentowania Wam utworów grunge’owych, które zostały wykorzystane na ścieżkach dźwiękowych różnych filmów. Po pierwsze, okazuje się, że wspomniane filmy to naprawdę godne polecenia produkcje a poza tym, jest wiele takich, w których muzyka grunge stanowi doskonałe dopełnienie opowiedzianej historii.
He ain’t gonna die
“Ain’t found a way to kill me yet, eyes burn with stinging sweat” to pierwsze wersy kultowego już “Roostera” grupy Alice in Chains. Bardzo lubię utwory o czymś, opowiadające jakąś historię, czy zmuszające do myślenia oraz podejmowania próby ich interpretacji.
Tripod
Dwadzieścia dwa lata temu zespół Alice in Chains wydał album zatytułowany po prostu “Alice in Chains”, choć płyta, ze względu na swoją okładkę, znana jest również pod tytułem “Tripod”. Obwoluta albumu przedstawia pozbawioną jednej łapy suczkę o imieniu Sunshine i jest odniesieniem do dziecięcych wspomnień perkusisty zespołu Seana Kinneya.
