W lipcowym wydaniu w „Teraz Rocka” umieszczona została wkładka poświęcona życiu i twórczości Chrisa Cornella. Bardzo lubię wkładki w tym czasopiśmie, są zawsze rzetelne, zawierają wyczerpujące informacje i opatrzone są dużą ilością zdjęć. Tak jest i tym razem.
Tag: Soundgarden
Been Away Too Long
Historia „King Animal” zaczyna się właściwie już w połowie kwietnia 2010 roku, czyli dwa lata przed faktycznym wydaniem płyty. Wtedy to pocztą pantoflową rozchodzi się w Seattle wiadomość o koncercie niejakich Nudedragons, który ma się odbyć 16 kwietnia w klubie The Showbox.
Zadyma
Dziś, dwadzieścia jeden lat temu premierę miał film dokumentalny zatytułowany „Hype!”, wyreżyserowany przez Doug’a Pray’a (polski tytuł to „Hype! Zadyma”). Zapewne wiecie, że jest on poświęcony muzyce grunge i jak sugeruje tytuł – produkcja stara się wyjaśnić fenomen zjawiska jakim była niewiarygodna wręcz popularność tego gatunku muzycznego.
Too cold to burn
Dziś w Polsce obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych i niezależnie od tego, czy wiążemy go z obrządkami religijnymi czy po prostu chcemy wtedy wspominać tych, którzy odeszli, jest to dzień refleksji. Zwykle chłodna, nierzadko deszczowa listopadowa aura dodatkowo potęguje nostalgiczny wymiar tego święta.
„Absolutely, unbelievably not bad”*
„Ultramega OK” to pierwszy pełnometrażowy album Soundgarden nagrany 29 lat temu. Trudno uwierzyć, że w tegoroczne Halloween mija aż tyle lat od momentu, w którym członkowie Soundgarden urzeczywistnili zapisy swojego pierwszego poważnego kontraktu podpisanego z dużą wytwórnią.
feel the rhythm with your hands…
„Spoonman” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów Soundgarden.
Lookin’ California, feelin’ Minnesota
Wszystkie źródła, włączając oficjalną stronę zespołu Soundgarden podają, że album “Badmotorfinger” ujrzał światło dzienne 8 października 1991 roku. Dziś mija zatem 26 lat od wydania krążka, który według mnie można określić mianem „a masterpiece of its kind”.
„Superunknown” – co to właściwie znaczy?
Jak łatwo się domyślić, to album „Superunknown” w głównej mierze stał się dla mnie inspiracją do nazwania bloga w sposób nawiązujący do tej legendarnej płyty Soundgarden. A czy wiecie dlaczego album zatytułowano właśnie tak? Otóż, Chris Cornell w wywiadzie dla Rolling Stone w 2014 roku wspominał, że był to wynik pomyłki.
Witajcie!
Najważniejszym powodem, dla którego wpadłam na pomysł prowadzenia bloga jest moja miłość do muzyki, szczególnie muzyki grunge oraz tęsknota za pięknem i buntowniczym klimatem lat 90-tych. Jeśli szukacie informacji o Wielkiej Czwórce z Seattle, ciekawostek na ich temat, dobrych tłumaczeń tekstów i lubicie wspominać czasy narodzin grunge’u to ta strona jest dla Was. Zapraszam!
