Wpisy

“Superunknown” – co to właściwie znaczy?

Jak łatwo się domyślić, to album „Superunknown” w głównej mierze stał się dla mnie inspiracją do nazwania bloga w sposób nawiązujący do tej legendarnej płyty Soundgarden. A czy wiecie dlaczego album zatytułowano właśnie tak? Otóż, Chris Cornell w wywiadzie dla Rolling Stone w 2014 roku wspominał, że był to wynik pomyłki.

Po obudzeniu się któregoś ranka muzyk odczytał niewłaściwie tytuł kasety VHS, która leżała przy jego łóżku. Było to nagranie serialu emitowanego w latach 60-tych w USA, którego bohaterem był clown. Tytuł na kasecie brzmiał „Superklown” (pisane właśnie przez “k”), a Chris przeczytał go „Superunknown”. Ten przekręcony tytuł nie dawał artyście spokoju, gdyż uważał on, że słowo “superunknown” może być bardzo wieloznaczne. W końcu postanowił napisać piosenkę pod takim tytułem, a ostatecznie nazwano tak cały album. Dla mnie to jeden z bardziej trafionych tytułów i ujmuje mnie w nim najbardziej właśnie wspomniana wieloznaczność. Doskonale też wpisuje się w klimat płyty i jej oprawy graficznej.

Zdjęcie zespołu wykorzystane do stworzenia okładki albumu “Superunknown”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *