Dwadzieścia lat temu swoją premierę miał ostatni do momentu wydania „Telephantasm” w 2010 roku album Soundgarden pt: „A-sides”. Tytuł krążka sugerowałby słuchaczowi, iż będzie miał on do czynienia jedynie z zestawem utworów wydanych jako single zespołu. Nic bardziej mylnego.
Odłamek historii – o pewnej płycie i pewnym koncercie.
Poza niewątpliwie nostalgicznym wydźwiękiem dnia 1 listopada jest to także data, która wiąże się z pozytywnymi wydarzeniami muzycznymi.
Too cold to burn
Dziś w Polsce obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych i niezależnie od tego, czy wiążemy go z obrządkami religijnymi czy po prostu chcemy wtedy wspominać tych, którzy odeszli, jest to dzień refleksji. Zwykle chłodna, nierzadko deszczowa listopadowa aura dodatkowo potęguje nostalgiczny wymiar tego święta.
„Absolutely, unbelievably not bad”*
„Ultramega OK” to pierwszy pełnometrażowy album Soundgarden nagrany 29 lat temu. Trudno uwierzyć, że w tegoroczne Halloween mija aż tyle lat od momentu, w którym członkowie Soundgarden urzeczywistnili zapisy swojego pierwszego poważnego kontraktu podpisanego z dużą wytwórnią.
Polly wants a cracker
Dziś na warsztat biorę kolejny sztandarowy utwór grunge’owy. Tym razem będzie o „Polly” Nirvany. Każdy fan grupy zna tę kompozycję i pewnie, przynajmniej mniej więcej wie o czym jest.
Live at Benaroya Hall
Tego dnia, 14 lat temu Pearl Jam zarejestrował materiał na album live w słynnej Benaroya Hall w Seattle. Album został nagrany po to, aby wesprzeć finansowo organizację charytatywną YouthCare z Seattle.
Five against one.
Dziś kolejna ważna muzyczna rocznica! “Vs” obchodzi 24 urodziny.
Szklany słój.
Dziś ścieżką dźwiękową dnia jest płyta „Jar of Flies” Alice in Chains – minialbum, który ujrzał światło dzienne w styczniu 1994 roku.
Uderzenie pioruna.
Dziś o płycie młodej bo zaledwie czteroletniej. Urodziny obchodzi „Lightning Bolt” Pearl Jam. To, poza „Let’s Play Two”, które jest wydawnictwem koncertowym ostatnia w dotychczasowym dorobku płyta studyjna zespołu.
„The best revenge is to live on and prove yourself.”*
9 stycznia 1991 – tego dnia Jeremy Wade Delle, nastolatek z Teksasu wchodzi do klasy w swojej szkole w Richardson i po wypowiedzeniu słów: „Proszę pani, już mam to, po co poszedłem.” na oczach swoich kolegów oraz nauczycielki wyciąga broń i popełnia samobójstwo.
