Kilka dni temu, gdy pisałam o płycie „Pearl Jam” z tyłu głowy miałam jeszcze jedną rocznicę, która przypadała tamtego dnia. Dokładnie wtedy wydana została bowiem również czwarta płyta Tool zatytułowana „10 000 Days” a ja, jako wielbicielka twórczości tego amerykańskiego bandu nie mogę pozwolić sobie na pominięcie tego faktu milczeniem.
