Choć od krakowskiego koncertu Pearl Jam minął prawie tydzień ja nadal myślami wracam do tego, co miałam okazję przeżyć 3 lipca w Tauron Arenie. Emocje były dla mnie wtedy tak silne, że od rana do nocy czułam się jakbym uczestniczyła w wycieczce rollercoasterem.
